W ostatnich miesiącach liczba porzuconych samochodów w Doha i na przedmieściach drastycznie wzrosła. W samym styczniu na przykład o 791 procent w porównaniu z rokiem poprzednim, czyli w sumie 1448 pojazdów.
O co chodzi? Porzucane samochody to po prostu kolejny przejaw kryzysu ekonomicznego. Łatwiej takim ekspatom auto zostawić na parkingu, niż je sprzedać (zwłaszcza gdy nie mają na to czasu). A potem uciec w nieznane w poszukiwaniu lepszego jutra. Poza tym większość samochodów bodajże jest kupowana na kredyt, więc o żadnej stracie pieniędzy przez dotychczasowych właścicieli nie ma mowy!
Dodać należy, że te wszystkie pozostawione samochody są dość kłopotliwe dla tych, którzy w Katarze zostają, bo – jakby nie patrzeć – brakuje miejsc parkingowych (zwłaszcza wokół lotniska). Lokalne władze przyznały, że parking, na który takie auta są odholowywane został ostatnio zapełniony. Muszą stworzyć nowy. Tylko na którym skrawku pustyni?
