Katarscy szejkowie a sprawa stoczni

Rozbawił mnie komentarz zamieszczony w Tygodniku „Polityka” z 29 sierpnia (nadrabiam zaległości po niedawnej wizycie w Polsce):

Całe szczęście, że naszych stoczni nie kupiła podejrzana spółka z Kataru, bo minister Grad poinformował właśnie o wpłynięciu atrakcyjnej oferty od znacznie solidniejszego inwestora katarskiego. Podobno ma on tak dużo pieniędzy, że sam nie wie już co kupować, dlatego oferta kupna naszych stoczni wydaje się w sam raz dla niego. Szanse na sukces transakcji ma gwarantować fakt, że szefem rady nadzorczej nowego inwestora jest szejk Tamim bin Hamad Al-Thani, syn emira Kataru, zaś prezesem – pełniący funkcję premiera Kataru szejk Hamad bin Jasim bin Jar Al-Thani, z którym spotkał się niedawno we Francji premier Tusk. Jak wiadomo […] premier Kataru obiecał naszemu premierowi konkretną pomoc „na tyle, na ile może pomóc”. Obietnica dotyczyła co prawda sprawy poprzedniego katarskiego inwestora, ale z lektury prasy wiemy, że premier Kataru jest czwartym kuzynem absolutnego władcy Kataru, emira Hamada bin Chalifa Al-Thaniego, czyli tego samego, którego syn kieruje radą nadzorczą nowego inwestora. (Z doniesień mediów wynika zresztą, że radą nadzorczą poprzedniego inwestora katarskiego także kieruje syn emira Kataru, pytanie tylko czy ten sam, czy jakiś inny). Biorąc pod uwagę, że w Katarze wszyscy ubierają się tak samo, trzeba oczywiście zadać pytanie, czy premierowi Tuskowi zorganizowano we Francji spotkanie z właściwym szejkiem – premierem Kataru czy tylko jakimś kuzynem. Wątpliwości budzi także nieprzejrzysta struktura rodziny emira Kataru, dlatego CBA powinno zbadać, czy struktura ta nie została celowo zagmatwana i czy istnienie tak dużej rodziny nie jest przypadkiem sprytnym przekrętem obliczonym na skompromitowanie ministra Grada […]

Co fakt to racja – z Arabami niełatwo robi się interesy. Zwłaszcza jeśli okazuje się, że za swoje petrodolary wolą wykupić kurczaki ze wszystkich supermarketów, niż jakąś tam stocznię na Dalekiej Północy (co sugerował niedawno niejaki jack_ryan).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »