Oko w oko z … kataryzacją

Ledwo kilka dni temu napisałem jak wygląda kataryzacja w teorii, a tu proszę bardzo, kilka dni później miałem okazję zobaczyć to w praktyce. W życiu naszego działu pojawił się Katarczyk. Taki prawdziwy, w białym diszdaszu! Początkowo towarzyszyło temu niedowierzanie – trudno się dziwić, w końcu jest jedynym (być może nawet pierwszym w historii) Arabem na całym piętrze! Do tej pory przecież dominowali Hindusi (zresztą nadal dominują 🙂

Jego pojawieniu się towarzyszyło także wiele plotek, ponieważ nie został należycie nam przedstawiony (czytaj w ogóle nie był przedstawiony, po prostu z dnia na dzień zaczął przychodzić rano, wychodzić po południu). Tak jakbyśmy nie byli godni jego uwagi. Jednak co by nie mówić, wydaje się całkiem spoko, uśmiecha się, śmieje się  z „naszych” żartów, ale ogólnie jest dość bierny. Może to nasza wina i to my powinniśmy do niego zagadać? Sęk w tym, że większość się boi, w końcu to Katarczyk, nawet szefowie działu wyglądają na speszonych i dają mu straszne luzy. Założenie jest proste – prawdopodobnie znalazł się u nas a nie gdzie indziej po znajomości, a zatem ma kontakt do Prezia, a tego ostatniego należy się bać!

Wypadałoby jeszcze napisać co nasz Katarczyk u nas robi. Chyba niewiele – wystarczy, że przychodzi codziennie około 8.20 (czyli ponad godzinę po nas), wychodzi chwilę po 14 – godzinę przed nami. Siedzi przed swoim laptopem (dostał laptopa, wow!) przy biurku, które jest odizolowane od całej reszty tłumu (jak na Katarczyka przystało, czyli z jakąś taką godnością, czy cuś). Normalnie w kącie siedzi! Biedaczek! – ciekawe co on o tym myśli. Dziwnie jakoś.  A w sumie to – jak się dowiedzieliśmy – jest stażystą na programie menedżerskim. To QR ma taki program?  Najwyraźniej tylko dla Katarczyków. Chcą od razu zrobić z nich menedżerów. I dlatego sadzają ich w kącie. Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »