Tym razem przy okazji Turnieju Mistrzyń. I znowu za darmo, hm, no może półdarmo (jednodniowa wejściówka kosztuje w przeliczeniu 7 złotych). Nie ma co narzekać, zwłaszcza, że turniej ten będzie się odbywać w Katarze przez kolejne trzy sezony. Mamy zatem powód, aby z Kataru tak szybko nie uciekać …

Światowe gwiazdy tenisa – osiem najlepszych zawodniczek, czyli dwie Serbki, cztery Rosjanki i dwie blisko spokrewnione Amerykanki (siostry Williams, a jakże!). Do tego Radwańska jako rezerwowa (tylko jedna z sióstr tym razem).
Podsumowując. Siostry Williams po raz kolejny w tym roku miały okazję grać przeciwko sobie i znowu wygrała Venus, a ten historyczny moment mieliśmy okazję oglądać na żywo. Organizatorzy w tym meczu – nic dziwnego – mieli małą wpadkę, którą na szczęście po pięciu minutach poprawili.

Agnieszka Radwańska też nieźle się spisała – w pełni wypoczęta w ekspresowym tempie rozgromiła najwyraźniej zmęczoną całym turniejem Kuźniecową. Tym samym w ciągu kilkudziesięciu minut zarobiła 100 tys. dolarów. Nic dziwnego zatem, że szczerze uśmiechała się, gdy robiliśmy sobie z nią zdjęcie. Nie omieszkaliśmy przy okazji zaprosić jej na kolejny turniej w Dausze, który prawdopodobnie już po nowym roku. Ciekawe jaki kolor murawy wtedy wymyślą?

Niestety pogoda w Doha w czasie turnieju tenisowego po raz kolejny zawiodła – wiało niemiłosiernie, co bardzo przeszkadzało tenisistkom, choć krzesełka już nie fruwały. Pierwszego dnia się zmarzło, więc drugiego dnia musiałem ratować się swetrem. Znak, że zima idzie – przecież było niecałe 25 stopni!!! Pech to pech, tydzień temu pogoda była naprawdę cudowna …
Swoją drogą ciekawe w jakiej scenerii będą grać za rok? Może jednak na Palm Tree Island z widokiem na dohowe drapacze chmur czyli tam, gdzie w tym roku kręcono tylko film reklamowy?

