Nie, tym razem wcale nie będzie o Arabii Saudyjskiej, ani o Zjednoczonych Emiratach. Aresztowania z powodu niewłaściwego ubioru właśnie rozpoczęły się w Katarze.
Młodzi Brytyjczycy zostali zatrzymani przez policję kilka dni temu na hotelowym parkingu po tym, jak pocałowali się na pożegnanie. Sprawozdawcy podkreślają, że para nie była małżeństwem (!!!), co powoduje, że grzech będzie w oczach sądu, przed którym staną, grzechem ciężkim.
Innym razem aresztowano pewną Libankę za niewłaściwy ubiór w miejscu publicznym (centrum handlowe). Nałożono również grzywnę w wysokości 1000 rijali. Owa pani (zdaniem niektórych pewnie i ladacznica!) miała widoczne ramiączka od stanika i w ogóle całe ramiona. Widoczne dla wszystkich, którzy chcieli popatrzeć, a założę się, że było takich wielu.
W związku z powyższymi incydentami niektóre ambasady zaleciły swoim obywatelom (zarówno kobietom jak i mężczyznom!) przestrzeganie zasad obowiązujących w Katarze.
Większe zainteresowanie policji w zakresie przyzwoitości ubioru i zachowań na ulicy wiązane jest ze zbliżającym się Ramadanem. A ten już za dziesięć dni. Już nie mogę się doczekać tego słodkiego lenistwa!
PS. Dam piątkę takiej, która przywita się pocałunkiem na ulicy! Oferta ważna do 18 września, bo wtedy kończy się Ramadan (inszalla)!
