Pięciogwiazdkowe lotnictwo wojskowe

Który kraj maluje wojskowe samoloty w kolory narodowej linii lotniczej? Który kraj usiłuje wyróżnić swoje lotnictwo na arenie międzynarodowej poprzez eksponowanie komercyjnego logo na ogonie? Odpowiedź jest prosta i raczej oczywista – Katar!

Chodzi o Boeinga C17, wyprodukowanego na zamówienie katarskiego wojska, którego można oglądać pod tym linkiem.

Opublikowanie tego zdjęcia mocno od razu wzbudziło w braci lotniczej na całym świecie westchnienia i sprowokowało dyskusję. Nic dziwnego – tego chyba nawet wyobraźnia Lema nie przewidziała.

Samolot ten będzie latać dla Qatar Emiri Air Force, a wykorzystywany ma być głównie – wedle nieoficjalnych informacji – do misji charytatywnych (tu dobry branding może się nawet przydać!), a także transportowania limuzyn emira i innych dobytków w czasie jego podróży zagranicznych.

Co ciekawe drugi zamówiony przez Katar egzemplarz Boeinga C17 został pomalowany już w tradycyjne kolory. Komuś najwyraźniej zabrakło fantazji.

Cóż, nie możemy się już doczekać, jak ten kolos z oryksem na ogonie będzie lądował w Doha!

QR – klasa ekonomiczna najlepsza na świecie

Skutki agresywnej globalnej kampanii reklamowej prowadzonej przez Qatar Airways po tym, jak rok temu w globalnym rankingu najlepszych linii lotniczych spadły one z czwartego na siódme miejsce, ujrzeliśmy dziś.

Szesnaście milionów pasażerów w najnowszym badaniu zadecydowało, że QR powinny jednak być na czwartym miejscu. Co za zwycięski powrót z tarczą! Niestety, tak jak już kiedyś pisałem – konkurencja nie śpi, a wręcz przeciwnie – goni bezustannie. Miejsce piąte okupują bowiem Emirates (czyli największy wróg! – ta tarcza się więc przyda w dalszej walce) – skubani podskoczyli bodajże z miejsca jedenastego, a mają przecież tylko cztery gwiazdki!

Katarskie linie lotnicze triumfują w tym roku również jako zdobywca tytułów dla najlepszej linii lotniczej na Bliskim Wschodzie (czwarty rok z rzędu), najlepszej załogi pokładowej na Bliskim Wschodzie (siódmy rok z rzędu!), a także – tu nowość – najlepszej klasy ekonomicznej na świecie. I tu jest pies pogrzebany (żeby nie powiedzieć gwóźdź do jego trumny). Przekaz wyżej wspomnianej kampanii reklamowej kierowany był do segmentu premium, czyli klasy biznes i pierwszej. A tu nic, ekonomię nagradzają! Czy przypadkiem nie oznacza to, że pasażerowie klas premium, na których słynne zielone oko Qatar Airways spoglądało z reklam na BBC itp. z powodu kryzysu przesiedli się do tylnej części samolotów i też im się tam spodobało?

Brawo dla załóg – te wszystkie „naj” to tak naprawdę nagroda dla Was!

Nasz stolik na Bali

Jeśli ktoś z Was chciałby kiedyś pobawić się w towarzystwie zazwyczaj dość urodziwych stewardes Qatar Airways – oto przepis. Wystarczy wybrać się do Indonezji. Klub mieści się w Kuta na Bali i nazywa się Bounty Discotheque. Jeden ze stolików – tuż przy wejściu po prawej stronie sceny – prawdopodobnie tam ich znajdziecie. Po czym ich poznać? – grupka jest zwykle bardzo różnorodna etnicznie – Latynosi, Arabowie, Europejczycy, Hindusi, Azjaci wszelkiej maści, Afrykańczycy (zwłaszcza o blond włosach 🙂 – wszyscy przy jednym stoliku, choć za każdym razem są to inne osoby! Statystycznie cztery razy w tygodniu, bo tak często QR624 ląduje na Bali. Niezmęczeni po ledwo dwuipółgodzinnym locie z Kuala Lumpur członkowie załogi muszą przecież jakoś się odprężyć w oczekiwaniu na lot powrotny do Doha po kilku dniach.

Bounty Discotheque

Sam tego niezwykłego spotkania również doświadczyłem – dwa dni pod rząd udało nam się spotkać dwie różne załogi. Wyobraźcie sobie konsternację jednej z „lepiej bawiących się” dziewczyn, gdy po dłuższej obserwacji podeszliśmy i zapytaliśmy: ‘So what’s your staff number?’. Polecam wszystkim – efekt murowany! Swoją drogą Bounty to fajne miejsce. Nic dziwnego, że załogi tam chodzą. Ale żeby zawsze przy tym samym stoliku?!

Bounty Discotheque Kuta

Okiem Qatar Airways

Wystarczyło, że Qatar Airways spadło w globalnych rankingach (albo – innymi słowami – zostało wyprzedzone przez innych) o trzy pozycje. Na liście najlepszych linii lotniczych świata jeszcze rok temu zajmowały czwartą pozycję.

Insight. Rozpoznawalność kuleje. Inni – w sensie ci gorsi – są normalnie lepsi! Od tego momentu reklamówki mojej firmy pojawiają się wszędzie – nieprzerwanie od kilku miesięcy. CNN, CNBC, Skynews, Euronews, BBC itd. Skutek? – wyższa rozpoznawalność oczywiście.

Dowód. Spotkany na imprezie Australijczyk mieszkający w Singapurze bez zawahania skojarzył Qatar Airways z okiem, okazało się zresztą, że można o tym oku długo dyskutować. Na przykład o jego kolorze. Nasz rozmówca jednak sam dobrze pamiętał, że oko jest zielone.

Reason to believe. Sprawdźcie poniżej:

Translate »