Hotelowe myśli ponownie

Obsługa hotelowa chyba już do moich niewygórowanych wymagań się przyzwyczaiła. Najwyraźniej zlitowali się nade mną – widząc mnóstwo żarcia z supermarketu na wspomnianym już marmurowym 🙂 stoliku, przynieśli niedawno talerz i komplet sztućców żeby łatwiej mi się robiło te kanapeczki z wołową salami itp. Przynieśli również cały półmisek różnych owoców. Jestem naprawdę pod wrażeniem tego jakże miłego gestu.

Puenta – doceniają każdego gościa, nawet takiego, który nie zamierza wydawać majątku na śniadanie w hotelowej restauracji.

Co więcej, niemalże codziennie po powrocie z pracy na świeżo wygładzonej poduszce znajduję pięknie zapakowaną czekoladkę Patchi. Któregoś dnia zauważyłem również, że z pokrywy mojego laptopa zniknęły odciski moich palców. Czy ktoś zacierał jakieś ślady czy była to tylko rzetelność obsługi, która ze ściereczką w ręce wyciera wszystko co napotka na swej drodze? Ja wymiękam normalnie…

Wszystko to miłe gesty, ale czasami chciałoby się mieć trochę więcej prywatności. Ot, taki urok hotelu, który chce mieć dużo gwiazdek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »