Puenta – doceniają każdego gościa, nawet takiego, który nie zamierza wydawać majątku na śniadanie w hotelowej restauracji.
Co więcej, niemalże codziennie po powrocie z pracy na świeżo wygładzonej poduszce znajduję pięknie zapakowaną czekoladkę Patchi. Któregoś dnia zauważyłem również, że z pokrywy mojego laptopa zniknęły odciski moich palców. Czy ktoś zacierał jakieś ślady czy była to tylko rzetelność obsługi, która ze ściereczką w ręce wyciera wszystko co napotka na swej drodze? Ja wymiękam normalnie…
Wszystko to miłe gesty, ale czasami chciałoby się mieć trochę więcej prywatności. Ot, taki urok hotelu, który chce mieć dużo gwiazdek.
