Tamta impreza u Hindusów pozwoliła mi zrozumieć, co ich tak bardzo przyciąga do Kataru. Wyższe standardy życia niż w Indiach oczywiście mają znaczenie, ale nie tylko. Okazuje się, że większość z nich pochodzi z Bombaju, który jest rzut beretem stąd (jak z Warszawy do Paryża). Większość jest chrześcijanami – większość tych, których poznałem w Katarze, bo w Indiach stanowią trochę ponad 2%. Łączy ich również tradycja – tańce, śpiewy, zwyczaje weselne itp. – jak bardzo ich to wszystko jednoczy miałem okazję zobaczyć właśnie na tamtej imprezie.
Nic dziwnego zatem, że tak wielu z nich decyduje się osiedlać za granicą, czyli np. w Katarze, gdzie mogą poczuć się jak w ojczyźnie, wśród swoich. I to jeszcze na lepszych warunkach (brak podatków, pewność zatrudnienia, wille, tarasy, land kruzery itd.).
Górale w Chicago? Bombajczycy w Doha!
