Katarska wiosna

Wiosna w Katarze w tym roku się przeciąga. Wedle największych wyjadaczy to zły znak – zapowiada się długie i/lub bardzo gorące lato. Najczęściej granicę między zimą i latem tu nad Zatoką wyznaczają gwałtowne burze, deszcze, zachmurzenie (!) wraz z zakurzeniem powietrza i generalnie nieprzyjemna pogoda.

Zwykle (odkąd pamiętam) trwało to kilka bądź kilkanaście dni, a w tym roku – już ponad miesiąc! W pewnym momencie już wszystko wskazywało na oficjalny początek lata – zanotowałem 38 stopni w środku dnia w samochodzie, czego nie zaliczyłbym ani do zimy, ani do wiosny, wyszło więc że to było lato. Przez kilka dni, w czasie których nareszcie nie trzeba było włączać bojlera z wodą pod prysznic, bo przyjemnie letnia woda leciała z zimnego kranu. A teraz znów – chmury, deszcze, brudny nie do poznania samochód, dla niektórych nawet sweter w ręce na wszelki wypadek (ja zrezygnowałem), słowem jedna wielka niewiadoma.

I jak długo jeszcze? Nie tylko w Polsce jest w marcu jak w garncu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Translate »