Pierwszy sklep Ikea w Katarze

Po wielu latach spekulacji już za kilka dni otworzy się pierwszy w Katarze sklep IKEA. O tym, że tym razem to już na pewno się stanie, jaskółki ćwierkały od zeszłego roku, a wszystko zaczęło się potwierdzać, gdy przy wylotowej autostradzie na północy miasta, pośród piasków pustyni, wyłonił się typowy dla IKEA prostopadłościan o niebieskich ścianach.

Kolejne potwierdzenie znalazłem dziś na drzwiach do mieszkania – identycznie jak w Polsce!

Wedle nieoficjalnych źródeł, wielkie otwarcie w szwedzkim stylu planowane jest na początek przyszłego tygodnia.

To pierwszy w Katarze sklep Ikea, a o tym, jak bardzo był potrzebny niech świadczy fakt, że do tej pory wielu mieszkańców Kataru na zakupy w Ikea … latało samolotem np. do pobliskiego Abu Zabi.

 

A już myślałem, że nie dożyję tej historycznej chwili.



Uzupełnienie z dn. 15-go marca 2013.

Tatiana relacjonowała mi przebieg rozmowy nt. Ikei ze znajomym Katarczykiem:

Tatiana: Słyszałeś? Ikea się otworzyła!

Katarczyk: Ikea? To jest taka wystawa, tak?

Tatiana (w myślach do siebie): Tak, kurde, wystawa pokazująca jak Europejczycy mieszkają!

Tradycyjne tańce i śpiewy

W Doha trwa właśnie doroczny Souq Waqif Spring Festival, w ramach którego podziwiać można m.in. występy zespołów tradycyjnych. Oto próbka tego, co można zobaczyć.

Na pierwszy rzut idą skoczni panowie z Arabii Saudyjskiej.

 

Tu z kolei jemeński zespół (bardzo koedukacyjny w porównaniu z Saudyjczykami!) w tańcu, który określiliśmy jako zalotno-godowy. Czy zgodzicie się ze mną, że te dwie tancerki będące obiektem zalotów choćby ruchem ciała i skromnością prezentują sporo seksapilu – mimo, że są zakryte abajami?

 

Artyści rękodzieła poszukiwani

Informacja od Ambasady RP w Katarze:

Katara organizuje wystawę poświęconą tradycyjnemu rękodziełu artystycznemu z całego świata. Organizatorzy przedsięwzięcia zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w nawiązaniu kontaktów z polskimi rękodzielnikami zamieszkującymi w Katarze.

Jeżeli ktoś z Państwa zajmuje się rękodziełem zawodowo, czy też hobbistycznie i chciałby wziąć udział w wystawie oraz zaprezentować swoje prace, proszę o kontakt z Ambasadą.



Sztuka podróży: Bartholomäus Schachman

W katarskim Muzeum Orientalistyki prezentowana jest wystawa „The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)”.

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

Do obejrzenia są przede wszystkim akwarele z albumu z 1590 roku należącego do Bartholomäusa Schachmana, gdańskiego rajcy i burmistrza. Ten bardzo zasłużony dla historii miasta gdańszczanin, jako młodzieniec, odbył wraz z bratem pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Pamiątką po tej wyprawie jest ponad sto ilustracji, na których można zobaczyć między innymi sułtana i jego dwór, charakterystyczne dla imperium otomańskiego postaci oraz ich zwyczaje.

Wystawiane są również inne dzieła sztuki i dokumenty historyczne ze zbiorów Muzeum Sztuki Islamskiej w Doha oraz Muzeum Narodowego w Gdańsku.

 The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

W ramach wystawy wyświetlany jest współcześnie zarejestrowany film o Gdańsku i jego zabytkach. Muszę przyznać, że zrobił on na mnie wspaniałe wrażenie – mimo, że prezentuje w zasadzie tylko zabytki, to jego dynamika jak i przepiękne ujęcia powodowały, że na koniec, tj. po 20 minutach, czuło się niedosyt!

Innym ciekawym aspektem wystawy jest możliwość podziwiania pięknie zdobionych kopuł meczetów ze Stambułu – wyświetlane są one z projektorów na ekranie o półkulistym kształcie znajdującym się nad głowami zwiedzających – nie potrzeba wielkiej wyobraźni, aby choć na moment przenieść się nad Bosfor.

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

Otwarcie ekspozycji i poprzedzająca je konferencja prasowa z udziałem polskich i katarskich dygnitarzy były bez wątpienia pierwszą na tak dużą skalę promocją Gdańska w tym regionie. Wystawa ta, z polskim tytułem „Sztuka podróży: Bartholomäus Schachman (1559–1614), miała swoją pierwszą odsłonę w Muzeum Narodowym w Gdańsku, które zostało zaproszone do współpracy przez Katarczyków.

Wystawę można oglądać jeszcze do 11 lutego br. w Alriwaq / Orientalist Museum, tuż obok Muzeum Sztuki Islamskiej. Polecam!

 

Orientalist Museum Doha



Codzienne rejsy DOH-WAW-DOH

Ledwo Nowy Rok się zaczął, a tu już dobre wiadomości nadchodzą.

Zgodnie z zapowiedziami na grudniowej konferencji prasowej, rejsy Qatar Airways między Doha i Warszawą już od 3 lutego 2013r. będą odbywały się codziennie, zamiast dotychczasowej częstotliwości (4x w tygodniu).

Data została wybrana raczej nieprzypadkowo, bo trzy dni później planowane jest wejście do Warszawy największego konkurenta, czyli Emirates. Ciekawe jak na to posunięcie zareagują? Gazeta.pl określiła te przepychanki jako „pojedynek dwóch luksusowych linii lotniczych na Okęciu”.

Polska i Katar – coraz bliżej

Dzisiejsza Peninsula donosi, że na pierwszy kwartał przyszłego roku planowana jest wizyta Prezydenta RP w Katarze. Jej głównym celem miałoby być pogłębienie współpracy między krajami.

Wg ambasadora RP w Katarze, podpisana niedawno umowa energetyczna, jak również ostatnie inwestycje Katarczyków w nieruchomości oraz na warszawskiej giełdzie to tylko początek relacji, a wizyta prezydenta Komorowskiego będzie idealną szansą na scementowanie więzi między tymi dwoma krajami.

Polska podpisała w 2009 umowę na dostawy gazu z Kataru (jeden milion ton LNG rocznie od 2014 roku). W tym kontekście, ambasador Rostek podkreślił, że nawet jeśli „handel jest najważniejszym obszarem [współpracy], istnieje wiele możliwości w przyszłości, jest jeszcze wiele do zrobienia. Jesteśmy na dobrym kierunku „.

Sześć lat po objęciu stanowiska w Doha, któremu towarzyszyło otwarcie polskiej ambasady w Katarze, Rostek powiedział, że z uwagi na liczne wizyty polskich urzędników w Katarze i katarskich urzędników w Polsce, jest oczywistym, że „są chęci do pogłębiania współpracy w innych sektorach (m.in. w dziedzinach takich, jak kultura, sport i turystyka).”

Ponadto, […] „nowy lot z Doha do Warszawy, który zostanie zainaugurowany 5 grudnia, będzie doskonałą okazją dla Katarczyków, aby podróżować do Europy i do Polski […]” powiedział ambasador.

Inwestycje Katarczyków w Polsce bynajmniej nie ograniczają się do Warszawy. Na początek przyszłego roku zapowiedziano otwarcie we Wrocławiu wielojęzycznego centrum obsługi dla europejskich klientów Qatar Airways.

Dodatkowo, w ramach inauguracji bezpośredniego połączenia lotniczego między Doha i Warszawą, szef kuchni hotelu Grand Hyatt w Warszawie przybędzie do Kataru z wizytą w celu promowania polskiej kuchni.

Tyle wiemy  z gazety. Pozostaje nam czekać aż przyjdzie zaproszenie na „recepcję” z Prezydentem RP.

Qatar Airways i FC Barcelona

Wedle doniesień mediów od nowego sezonu na koszulkach Barcelony będzie widniała nazwa nowego sponsora. Zamiast dotychczasowego napisu Qatar Foundation, znajdzie się na niej logo Qatar Airways.

Mówi się, że na zmianę wpłyneło planowane na przyszły rok otwarcie nowego lotniska w Doha i konieczność jego globanej promocji zwłaszcza wobec konkurencyjnego Dubaju, w którym swoją bazę mają linie Emirates będące sponsorem … Realu Madryt.

Mnie najbardziej zadziwia to, że dzieje się to tak późno i że prawdopodobnie ze względów polityczno-ambicjonalnych pozwolono na stracenie ostatnich dwóch lat na – moim zdaniem mało udane – promowanie katarskiej instytucji, której główna działalność skierowana jest nie do globalnego konsumenta, lecz do lokalnej społeczności w Katarze. Qatar Foundation odpowiedzialna jest bowiem za rozwój lokalnej edukacji i nauki, a jej misja to uniezależnienie Kataru od gospodarki opartej na ropie i gazie. Idee słuszne, ale jak miałyby wpłynąć na życie globalnego fana futbolu?

Qatar Airways sponsorem FC Barcelony

Grafika: http://www.desordencreativo.com/

Zniesienie wiz sponsorowanych do Kataru

Oto kolejna dobra wiadomość – z dniem 4 września 2012 br. Polacy zostali zwolnieni z obowiązku aplikowania o wizy wjazdowe do Kataru (tzw. wizy sponsorowane). Oznacza to, że wizy turystyczne można zakupić bezpośrednio na lotnisku po przylocie do Doha (koszt 100 rijali, czyli ok. 90 zł.), a także na pozostałych punktach granicznych (Abu Samra – droga lądowa i port w Doha). Tym samym obywatele polscy będą w Katarze traktowani na równi z większością krajów UE.

Doha - panorama na West Bay (2012)

Brawo dla polskiego ambasadora w Doha, którego zręczne zabiegi pomogły w rozwiązaniu tej kwestii. Jak to określono, sprawa uruchomienia bezpośrednich połączeń z Warszawą oraz sprawa wiz od dawna była przez ambasadę traktowana priorytetowo. O skuteczności tych zabiegów nie wszyscy byli ostatnio przekonani, więc dobrze się stało, że udało się to doprowadzić do końca.

Doha - Muzeum Sztuki Islamskiej

Fot. Marcin 

W liście do Polonii w Katarze nasza ambasada zachęca do odwiedzania nowej strony ambasady na twitterze (@PLinQatar), więc pomyślałem, że też się przyłączę.

Polacy! Zapraszam na krótkie wczasy pod palmą w Katarze. Jest bezpośredni lot z Warszawy do Ad Dauhy, zniesiono wizy – teraz to już naprawdę nie ma wymówek!

Doha - tradycyjna katarska łódź

Fot. Marcin 

 

Qatar Airways uruchomi rejsy do Warszawy

Z przyjemnością donoszę, że wieloletnie spekulacje właśnie się potwierdziły. Otóż … Począwszy od 5 grudnia br. Qatar Airways uruchomi bezpośrednie połączenie między Warszawą a Doha!!!

Połączenie będzie obsługiwane cztery razy w tygodniu samolotem Airbus 320, a czas lotu wyniesie ok. 5 godzin.

Qatar Airways - Airbus 320

Qatar Airways – Airbus A320

To wiadomość dosłownie sprzed kilku godzin i z pewnością zdoła jeszcze zelektryzywać wiele osób – zaczynając od Polonii w Katarze, przez podróżnych, fanów branży, ekspertów a kończąc na … konkurencji, a zwłaszcza liniach Emirates. Nie trzeba być znawcą tematu, aby decyzję Qatar Airways uznać za inteligentne przytarcie nosa tego większego konkurenta. Kilka tygodni temu linie Emirates ogłosiły bowiem uruchomienie codziennych połączeń do Warszawy, ale od 6 lutego 2013 r., czyli całe dwa miesiące po liniach z Kataru.

Plotki na temat wejścia na polski rynek tych niezwykle szybko rozwijających się przewoźników z regionu Zatoki Perskiej pojawiały się i znikały jak bumerang odkąd pamiętam, czyli co najmniej od pięciu lat. Nikt chyba się jednak nie spodziewał, że dwóch przewoźników zrobi to niemal jednocześnie!

Co tu dużo mówić – Warszawa zasługiwała na to połączenie od dawna. Zaskakujące jest to, że była do tej pory jedną z kilku zaledwie stolic w UE (obok Bratysławy, Helsinek i stolic krajów nadbałtyckich), do której nie lata żaden przewoźnik z Zatoki Perskiej (Emirates, Etihad lub Qatar).

Wraz z wejściem Qatar Airways i Emirates Polacy, a zwłaszcza warszawiacy, dostają cały koszyk nowych opcji podróżowania po świecie. To będzie prawdziwa nowa jakość – wiele nowych destynacji w zasiegu i najczęściej tylko z jedną przesiadką (np. Australia, Sri Lanka czy Filipiny).

Jest jeszcze druga dobra wiadomość – z informacji uzyskanych od polskiego Ambasadora w Doha wynika, że zniesienie obowiazku wizowego dla Polakow przybywajacych do Kataru jest bliskie finalizacji. Szczegółow na razie nie znamy, ale prawdopodobnie oznaczać to będzie, że obywatele polscy będą mogli uzyskiwać wizy turystyczne na granicy po przylocie do Doha, w cenie 100 riali (ok. 90 zł) – czyli tak, jak obywatele wiekszości krajow UE.

Jesli tak się stanie, podróżowanie z Polski w świat przez Doha bedzie jeszcze łatwiejsze, a do tego będzie można bezstresowo zrobić sobie kilkudniową przerwę w podróży i przy okazji zobaczyć kolejny egzotyczny kraj, jakim jest Katar.

Teraz nikt już nie znajdzie wymówki – zapraszam do mnie w odwiedziny do Kataru (a już najlepiej będzie połączyć to z dalszą wyprawą do Afryki, Azji lub Australii).

Wyprzedzając potencjalne pytania czytelników, zapowiadam już teraz, że pierwszym rejsem Qatar Airways do Warszawy nie przylecę, bo wypada to w środku tygodnia. Przylecę natomiast rejsem drugim, tj. w piątek 7 grudnia. Komitet powitalny mile widziany…

 

Rutyna

Przepraszam za długą nieobecność – wyraźnie brakuje mi weny ostatnio.

To nie tak, że nie ma o czym pisać. Bynajmniej! Nie tak dawno był w Katarze tenis męski (i powracające jak bumerang hasło ‘sezon [tenisowy] zaczyna się w Doha’), wczoraj na stadionie im. Chalify w Doha odbyły się finały tenisa kobiecego (w postaci ‘Qatar Ladies Open’). Z kolei zeszłej jesieni ponownie mieliśmy drużynowe mistrzostwa w siatkówkę, w których bełchatowska Skra po raz kolejny przegrała finał z włoskim Trentino. Ale rutyna!

Z pozostałych niusów – Mundial w Katarze co prawda dopiero w 2022 roku, ale jego perspektywę zakrył w międzyczasie cień kompromitacji, do której doszło w zeszłym miesiącu podczas finału Pucharu Azji (chyba przemilczano to w polskich mediach, więc wspomnę tylko, że na stadion, na którym odbywał się mecz, nie wpuszczono tysięcy kibiców z wykupionymi biletami; przy całkowitym braku profesjonalizmu sił porządkowych do zamieszek nie doszło tylko dlatego, że rozwścieczony tłum się poddał, co należy uznać za ewenement w skali światowej albo i cud, szczególy na portalu telewizji Al Jazeera).

Można by tak w nieskończoność. Zahaczyłem powyżej tylko o kwestie sportowe (bo najbardziej w tym kontekście Katar stara się pokazywać w światowych mediach ostatnio), a ileż innych ciekawych rzeczy dzieje się w Doha i okolicach!? Nowe centra handlowe, nowe dzielnice, nowe drogi prowadzące nierzadko donikąd. Lokalne absurdy coraz rzadziej zadziwiają. Nie zaskakuje również nowy aquapark, w którym zakazano paradować w bikini i który zamknięto na zimę (zimą im za zimno, a latem? – też pewnie zamkną bo będzie za gorąco!).

Nowe są też destynacje Qatar Airways, przy czym tu też stara rutyna, bo Warszawa omijana jest już najwyraźniej z przyzwyczajenia (chyba że na wysokości przelotowej).

Nic dziwnego, że po prawie czterech latach (tak, Drodzy Czytelnicy, czas leci!) prawie całkowita powtarzalność tych wszystkich wydarzeń wydaje się oczywista i zaczyna niemalże boleć. Na myśl przychodzą mi Chłopi Reymonta – tam życie wiejskie regulowały pory roku; w naszym pustynnym klimacie cykl lato-zima ma niemniejsze znaczenie. W kategorii opisywania cykliczności zdarzeń wolałbym z Reymontem (bądź co bądź laureatem Nagrody Nobla) nie konkurować.

Niniejszym w kwestii niusów z życia mieszkańców najbogatszego kraju na świecie oddaję pola innym polsko-katarskim blogerom a zwłaszcza Olenie, która według mnie nie ma sobie równych.

Bez obaw – moja aktywność na tym blogu nie zanika. Chciałbym się skupić na relacjach z podróży, a więc od teraz dominować będzie kategoria ‘Globtroter’. Wpisów będzie trochę mniej, ale obiecuję, że z jakością nie będzie gorzej.

W pamięci podręcznej mam dwie wyprawy, które czekają na oficjalne podsumowanie. Szczegółów na razie nie zdradzam. Cierpliwości!

Translate »