Dildo tower

Jest w Doha wiele drapaczy chmur, które u niektórych inżynierów (i nie tylko) zapewne wzbudzają szybsze bicie serca. Pewien wieżowiec wyróżnia się jednak na tle innych w szczególności.  Doceniło go nawet jury dorocznego konkursu na najlepszy drapacz chmur roku 2012, które przyznało mu pierwsze miejsce w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki.

 

Fot. arcilook.com

Biorąc pod uwagę kształt wieży, można by uznać ten projekt za żart wymierzony w konserwatywną kulturę arabską. Czyż może bowiem być przypadkiem to, że obiegowa nazwa tego budynku to dildo tower używana wymiennie z condom tower?

Nawet dziennikarz BBC zauważył, że jego kształt jest „niepokojąco falliczny”.

Fot. flickrhivemind.net

Jak jest niech każdy oceni sam. Ja w międzyczasie tylko czekam, aż ktoś w Katarze (najlepiej mający jakąś władzę) wpadnie na pomysł skopiowania genialnego pod względem wizerunkowym cowieczornego pokazu iluminacji największych wieżowców znanego chociażby z Hong Kongu. Warunki w Doha wydają się do tego idealne – większość drapaczy ma już jakąs iluminację, więc pozostaje tylko kwestia koordynacji, bo sceneria – z zatoką okalającą corniche, aż się o prosi o taki codzienny kilkuminutowy pokaz.

Fot. urbantimes.co

Qatar Stopover

Odrobina inspiracji dla tych, którzy planują przesiadkę w Doha.

Qatar Stopover to program, który pasażerom podróżującym przez Doha oferuje atrakcyjny sposób wypełnienia długiego czasu pomiędzy kolejnymi lotami. Taka zorganizowana przerwa w podróży połączona ze zwiedzaniem Kataru może trwać nawet kilka dni.

 



Nietypowe cargo

W Europie wiosna nadchodzi, a to podobno oznacza zwiększoną liczbę nietypowych przesyłek cargo na samolotach kursujących między Zatoką Perską a Starym Kontynentem.



Poniższe obrazki wcale nie należą do rzadkości. O podobnych ładunkach w „ciężarówkach” pisał swego czasu na blogu kpt Piotr.

Ambasada ostrzega pasażerów

Na stronie internetowej polskiej ambasady w Katarze pojawiło się ważne ostrzeżenie dla Polaków podróżujących do Doha (dotyczy to także osób pozostających w strefie tranzytowej lotniska).

W związku z uruchomieniem bezpośredniego połączenia lotniczego Warszawa – Doha, placówka odnotowuje przypadki niestandardowego zachowywania się obywateli polskich na pokładach samolotów Qatar – Airways (palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, złe zachowanie w stosunku do obsługi samolotu), co w konsekwencji prowadzi do bardzo przykrych konsekwencji w świetle rygorystycznych przepisów prawa Państwa Kataru.

Wszystkie ww. wykroczenia karane są zatrzymaniem na lotnisku, aresztem, rozprawą przed kolegium ds. wykroczeń i wysokimi karami pieniężnymi (do 5000 QR – ok. 4800 PLN).

Apelujemy do wszystkich pasażerów podróżujących Qatar Airways ( także innymi liniami arabskimi) o daleko idącą ostrożność i powstrzymanie się od niestandardowych zachowań na pokładach ww. wymienionych linii, aby uniknąć przykrych i niespodziewanych konsekwencji podobnych zachowań.

Qatar Airways uruchamia centrum usług we Wrocławiu

Qatar Airways otworzyły we Wrocławiu europejskie Biuro Obsługi Klienta. Wydarzeniu towarzyszyło uroczyste przecięcie wstęgi, a także konferencja prasowa. Wśród uczestników znaleźli się Ambasador Kataru i Ambasador Polski w Katarze, prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, a także przedstawiciele przewoźnika.

Początkowo, telefonicznie obsługiwane będą kluczowe rynki, tj. Wielka Brytania, Francja, Niemcy oraz co zrozumiałe – Polska, a w niedalekiej przyszłości także Hiszpania, Włochy, Szwajcaria czy Belgia. W kolejnym etapie inwestycji wrocławskie centrum rozszerzy obsługę klientów o wsparcie e-commerce, obsługę członków Privilege Club oraz usługi turystyczne.

Fot. za: doba.pl

Jak doniósł portal tuwroclaw.pl, Wrocław rywalizował o tę inwestycję z Budapesztem i Edynburgiem. Liczba studentów i młodych ludzi, którzy znają języki obce, dobry klimat inwestycyjny, wysoka jakość życia oraz wsparcie władz miasta to czynniki, które pomogły w wybraniu Wrocławia przez przewoźnika. Nie bez znaczenia było osobiste wsparcie Prezydenta Rafała Dutkiewicza.

Polskie media podkreślają, że jest to pierwsza na Dolnym Śląsku i jedna z pierwszych w Polsce znaczących inwestycji arabskich. Do tej pory opływające w gotówkę firmy znad zatoki perskiej omijały Polskę szerokim łukiem.

W najbliższych miesiącach liczba zatrudnionych ma się zwiększyć o kilkadziesiąt osób. W kolejnych latach centrum obsługi klienta ma nadal zwiększać zatrudnienie. Obecnie trwa nabór pracowników.

Poszukiwane są osoby z biegłą znajomością języków obcych i gotowych pracować na zmiany, bo docelowo centrum będzie działało 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. Obecnie poszukuje się głównie osób ze znajomością angielskiego, niemieckiego, włoskiego, hiszpańskiego, francuskiego i arabskiego. Szczegóły można znaleźć na stronie qatarairways.com w zakładce ‘Careers’.

Fot. za: tuwroclaw.com

Pierwszy sklep Ikea w Katarze

Po wielu latach spekulacji już za kilka dni otworzy się pierwszy w Katarze sklep IKEA. O tym, że tym razem to już na pewno się stanie, jaskółki ćwierkały od zeszłego roku, a wszystko zaczęło się potwierdzać, gdy przy wylotowej autostradzie na północy miasta, pośród piasków pustyni, wyłonił się typowy dla IKEA prostopadłościan o niebieskich ścianach.

Kolejne potwierdzenie znalazłem dziś na drzwiach do mieszkania – identycznie jak w Polsce!

Wedle nieoficjalnych źródeł, wielkie otwarcie w szwedzkim stylu planowane jest na początek przyszłego tygodnia.

To pierwszy w Katarze sklep Ikea, a o tym, jak bardzo był potrzebny niech świadczy fakt, że do tej pory wielu mieszkańców Kataru na zakupy w Ikea … latało samolotem np. do pobliskiego Abu Zabi.

 

A już myślałem, że nie dożyję tej historycznej chwili.



Uzupełnienie z dn. 15-go marca 2013.

Tatiana relacjonowała mi przebieg rozmowy nt. Ikei ze znajomym Katarczykiem:

Tatiana: Słyszałeś? Ikea się otworzyła!

Katarczyk: Ikea? To jest taka wystawa, tak?

Tatiana (w myślach do siebie): Tak, kurde, wystawa pokazująca jak Europejczycy mieszkają!

Tradycyjne tańce i śpiewy

W Doha trwa właśnie doroczny Souq Waqif Spring Festival, w ramach którego podziwiać można m.in. występy zespołów tradycyjnych. Oto próbka tego, co można zobaczyć.

Na pierwszy rzut idą skoczni panowie z Arabii Saudyjskiej.

 

Tu z kolei jemeński zespół (bardzo koedukacyjny w porównaniu z Saudyjczykami!) w tańcu, który określiliśmy jako zalotno-godowy. Czy zgodzicie się ze mną, że te dwie tancerki będące obiektem zalotów choćby ruchem ciała i skromnością prezentują sporo seksapilu – mimo, że są zakryte abajami?

 

Przesiadasz się w Doha?

Wpis gościnny od Szanownej Sąsiadki.

Najwyraźniej przez Doha przewalają się masy Polaków w drodze do Azji. Niektórzy spędzają tu dobę, inni tylko parę godzin, ale i ci, i ci pałają żądzą wyjścia do miasta i liźnięcia Kataru z większej bliskości niż przez szybkę terminalu.

Specjalnie dla was, drodzy przypadkowi goście na blogu – i w Doha – garść informacji.

1. Katar jest bardzo bezpieczny, więc można wypuścić się w miasto.

2. Niemniej doradzam, byście byli trzeźwi jak dorsze w mróz: mamy tu politykę zerowej tolerancji. Czyli cokolwiek się wydarzy – mordobicie, wypadek, zgubienie paszportu – fakt posiadania w krwiobiegu procentów może, i będzie, użyty przeciwko wam. Alkoholu do Kataru wwozić nie wolno, nawet jeżeli kupicie go w Duty Free. O tym, że nie wolno wwozić również narkotyków, nie muszę wspominać, bo jeżeli je wwzieziecie, to zamiast sobie czytać mojego bloga będziecie siedzieć w więzieniu modląc się gorąco, aby was deportowano natychmiast, a nie dopiero po odsiedzeniu.

3. Stroje: zakryte mają być kolana i ramiona, najchętniej łokcie również. Bez obcisłości,dekoltów i prześwitywań. Zachowanie powściągliwe. Bez publicznego okazywania sobie namiętności!

4. Z lotniska do miasta jest niedaleko, a taksówkarze nie znają adresów. Zresztą adresów tu nie ma, jako takich. Ale wam adresy nie będa potrzebne, bo w ciągu paru godzin możecie wybrać się na stary suk (Suk Wakif), złoty suk (w pobliżu poprzedniego, ale warty wizyty tylko w ciągu dnia, kiedy czynne są sklepy), na spacer nadmorską aleją zwaną Cornishe i ostatecznie na Perłę – do nowopowstałej dzielnicy zbudowanej na sztucznej wyspie. Jadąc od lotniska traficie właśnie na Cornishe, Złoty Suk będzie juz bardzo blisko, o wiele bliżej niż wieżowce. Perła jest spory kawał drogi za wieżowcami. Jeżeli będziecie mieć trochę czasu w dzień, polecam muzeum sztuki islamskiej – też na Cornishu. Wejście za darmo, czasowe wystawy specjalne – płatne. Koszt dojazdu na suk – około 30 riali.

5. Uwaga na taksówki – niełatwo taką znaleźć, a radio-taxi oferuje w ciągu dnia dojazd np. w ciągu czterech godzin. Taksówki stoją pod centrami handlowymi, pod lotniskiem, można też łapać je na ulicy – z różnym skutkiem. Pilnujcie więc czasu.

6. Jedzenie. Jest raczej kosztowne. Tanie bywają kebaby (nawiasem mówiąc, tu nazywane są shawarma), falafele, jedzenie azjatyckie. W gorące dni wypijcie sobie lemon-mint, a w zimne – masala tea (słodka korzenna herbata z mlekiem) lub herbatę ze świeżą miętą. Alkohol dostępny jest tylko w hotelach, a i to nie wszystkich. Patrz punkt 2.

7. Poza tym – bawcie się dobrze i miłego pobytu!

 

 

O wizach dla Polaków w Katarze można przeczytać m.in. pod tym adresem.

Doha - West Bay 2012

Artyści rękodzieła poszukiwani

Informacja od Ambasady RP w Katarze:

Katara organizuje wystawę poświęconą tradycyjnemu rękodziełu artystycznemu z całego świata. Organizatorzy przedsięwzięcia zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w nawiązaniu kontaktów z polskimi rękodzielnikami zamieszkującymi w Katarze.

Jeżeli ktoś z Państwa zajmuje się rękodziełem zawodowo, czy też hobbistycznie i chciałby wziąć udział w wystawie oraz zaprezentować swoje prace, proszę o kontakt z Ambasadą.



Sztuka podróży: Bartholomäus Schachman

W katarskim Muzeum Orientalistyki prezentowana jest wystawa „The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)”.

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

Do obejrzenia są przede wszystkim akwarele z albumu z 1590 roku należącego do Bartholomäusa Schachmana, gdańskiego rajcy i burmistrza. Ten bardzo zasłużony dla historii miasta gdańszczanin, jako młodzieniec, odbył wraz z bratem pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Pamiątką po tej wyprawie jest ponad sto ilustracji, na których można zobaczyć między innymi sułtana i jego dwór, charakterystyczne dla imperium otomańskiego postaci oraz ich zwyczaje.

Wystawiane są również inne dzieła sztuki i dokumenty historyczne ze zbiorów Muzeum Sztuki Islamskiej w Doha oraz Muzeum Narodowego w Gdańsku.

 The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

W ramach wystawy wyświetlany jest współcześnie zarejestrowany film o Gdańsku i jego zabytkach. Muszę przyznać, że zrobił on na mnie wspaniałe wrażenie – mimo, że prezentuje w zasadzie tylko zabytki, to jego dynamika jak i przepiękne ujęcia powodowały, że na koniec, tj. po 20 minutach, czuło się niedosyt!

Innym ciekawym aspektem wystawy jest możliwość podziwiania pięknie zdobionych kopuł meczetów ze Stambułu – wyświetlane są one z projektorów na ekranie o półkulistym kształcie znajdującym się nad głowami zwiedzających – nie potrzeba wielkiej wyobraźni, aby choć na moment przenieść się nad Bosfor.

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

The Art of Travel: Bartholomäus Schachman (1559–1614)

Otwarcie ekspozycji i poprzedzająca je konferencja prasowa z udziałem polskich i katarskich dygnitarzy były bez wątpienia pierwszą na tak dużą skalę promocją Gdańska w tym regionie. Wystawa ta, z polskim tytułem „Sztuka podróży: Bartholomäus Schachman (1559–1614), miała swoją pierwszą odsłonę w Muzeum Narodowym w Gdańsku, które zostało zaproszone do współpracy przez Katarczyków.

Wystawę można oglądać jeszcze do 11 lutego br. w Alriwaq / Orientalist Museum, tuż obok Muzeum Sztuki Islamskiej. Polecam!

 

Orientalist Museum Doha



Translate »